Poprzedni wpis (Środa, więc będzie o środowisku) | Następny wpis (OS X łże jak Windows)
MySQLdb zje także i Twojego psa
Przynajmniej Pythoniarze powinni się trzymać z daleka od tej bazy, bo jej adapter jest obciążony kilkoma bardzo, ale to bardzo poważnymi błędami (abstrahując zupełnie od problemów, jakie ta baza ma sama ze sobą):
- brak obsługi pochodnych klasy unicode, bolesne szczególnie dla tych, co robią w Django;
- wyciek przy zdefiniowanym kodowaniu połączenia, bolesne dla wszystkich, którzy chcą dostawać obiekty unikodowe (czytaj — Django 1.0).
Moim zdaniem kicha. Pierwszy daje się obejść (kosztem nieprzenośnego kodu), ale drugi zupełnie mnie zabija, zwłaszcza, że płacę m.in. za zużycie pamięci...
Etykiety: django free software / open source prawda programowanie python
Komentarze (3)
#2 jarek skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 09:04
Tylko PostgreSQL. Przynajmniej na razie, dopóki nie poprawią tych baboli.
#3 Lukasz skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 19:06
Dzięki. Trochę poszukałem w internecie i faktycznie PostgreSQL lepiej się spisuje.



#1 Lukasz skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 03:09
W takim razie jaką bazę danych byś polecił?