Poprzedni wpis (Środa, więc będzie o środowisku) | Następny wpis (OS X łże jak Windows)

MySQLdb zje także i Twojego psa

Przynajmniej Pythoniarze powinni się trzymać z daleka od tej bazy, bo jej adapter jest obciążony kilkoma bardzo, ale to bardzo poważnymi błędami (abstrahując zupełnie od problemów, jakie ta baza ma sama ze sobą):

Moim zdaniem kicha. Pierwszy daje się obejść (kosztem nieprzenośnego kodu), ale drugi zupełnie mnie zabija, zwłaszcza, że płacę m.in. za zużycie pamięci...

Komentarze (3)

#1 Lukasz skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 03:09

W takim razie jaką bazę danych byś polecił?

#2 jarek skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 09:04

Tylko PostgreSQL. Przynajmniej na razie, dopóki nie poprawią tych baboli.

#3 Lukasz skomentował(-a) 19 listopada 2008 o 19:06

Dzięki. Trochę poszukałem w internecie i faktycznie PostgreSQL lepiej się spisuje.

Ładowanie...