Poprzedni wpis (Podsumowanie roku 2008) | Następny wpis (Drugie koty za płoty)

wMiastoWzięci.pl na (niejakim) zakręcie

W związku z nadciągającą zimą finansową w IT (wszyscy przepowiadają, że rok 2009 będzie ciężki, tak jak był 2000 — a ja nie mam powodu, żeby nie wierzyć), wMiastoWzięci.pl w najbliższym czasie pozostaną moim prywatnym projektem, częściowo (prawdopodobnie w całkiem sporym zakresie) edukacyjno-eksperymentalnym. Hostowany będzie tak, jak dotychczas, tzn. na najtańszej opcji na djangohosting.ch, więc w wypadku znaczącego pogorszenia wydajności (np. z powodu nagłego zainteresowania serwisem) niczego nie będę dokładał za pieniądze (procesy, pamięć, storage). Lepiej, żeby było to jasne już teraz.

Przez ten rok (co najmniej, bo może być i dłużej) zamierzam zrobić tam kilka rzeczy, ale bez ustalania jakiegoś sztywnego grafiku, bez liczenia wersji i określania terminów:

  • oceny zawartości;
  • personalizowane powiadomienia o zmianach w zawartości;
  • uproszczenie procesu dodawania wydarzeń;
  • ponowne przemyślenie architektury informacji, bo trochę się pogubiłem...;
  • przejście od wydarzeniocentryczności do miejscocentryczności;
  • reorganizacja zawartości wyświetlanej na stronie początkowej serwisu;
  • nowy wygląd, lepiej dopasowany do charakteru serwisu;
  • może jeszcze kilka drobiazgów...

Jak widać, nie ma tego wiele, ale też nie zamierzam spędzać nad tym serwisem wiele czasu — moja córka dorasta w szybkim tempie i wymaga coraz większej uwagi. Na tyle, na ile będę mógł poświęcić na niego czas, będę coś tam dłubał, ale na pewno nie będę urządzał wyścigu do funkcjonalności, ani nie będę śledził działań konkurencji tylko po to, żeby być na czasie, ani tym bardziej o krok dalej. Nowe funkcje się pojawią, błędy będą poprawiane, serwis będzie rósł — w oczekiwaniu na lepsze czasy.

Komentarze (3)

#1 Wiktor skomentował(-a) 5 stycznia 2009 o 13:11

Nie obawiasz się, że taki odłożony serwis ktoś sobie ,,ukradnie'' i zrobi kopię, którą będzie intensywnie promować, przejmując Twoich klientów?

Ja mam dwa projekty, jako-tako obmyślone, ale bardziej niż zimą finansową przejmuję się brakiem czasu na dłubanie w nich :-( W każdym razie, w przypadku jednego z nich, bałbym się go zamrozić, bo za wiele można stracić.

#2 jarek skomentował(-a) 5 stycznia 2009 o 16:13

Nie mam "klientów", przynajmniej w sensie takim, że miałbym kogo tracić.

#3 sprae skomentował(-a) 5 stycznia 2009 o 19:56

Mam nadzieję, że przygotowałeś na tę okazję odpowiednika "Pana Gąbki" ;). Jeśli nie to mam pomysł - "Pan Taksówkarz".

Ładowanie...