Poprzedni wpis (Zgodowie na Zakynthos) | Następny wpis (Zrobiło się cicho)
Czwarte koty za płoty
Następna próba 14 kwietnia.
To wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat.
Etykiety: wozik życie w Wołominie
Komentarze (3)
#2 Lukasz skomentował(-a) 13 marca 2009 o 21:40
Akurat kto za którym razem zdał nie ma wpływu na to jakim jest kierowcą. A predyspozycje moim zdaniem ma prawie każdy. Tak więc nie poddawaj się.
#3 jarek skomentował(-a) 14 marca 2009 o 10:50
Jedyna męska decyzja jaką podejmę w tym temacie (poza zapisywaniem się na kolejne terminy egzaminów), to ewentualny wyjazd z Polski w celu zdania egzaminu. Do UK albo US of A. Wyjdzie taniej lub tyle samo, co kupienie prawa jazdy na lewo.
Nie jeżdżę gorzej, niż niektóre ciemięgi, które zdarzało mi się spotkać na warszawskich ulicach, więc nie widzę powodu, żebym miał rezygnować z uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.



#1 Flup skomentował(-a) 13 marca 2009 o 16:25
Może czas na podjęcie męskiej decyzji? Nie każdy ma predyspozycje do bycia kierowcą...