Poprzedni wpis (Cena Czyni Cuda) | Następny wpis (Kto mnie dziś próbował zabić)
Dalej
Z okazji 40-tego roku życia postanowiłem zrobić coś ciekawego z moim życiem. To znaczy zrobić prawo jazdy kategorii A i kupić sobie motocykl na stare lata.
Motocykl, który będzie odzwierciedlał moje upodobania, odpowiadał moim potrzebom emocjonalnym i wypełniał to, czego nie jest mi w stanie wypełnić najfajniejsze kombi, jakim do tej pory jeździłem, czyli Volvo V40 2.0T.
To będzie królowa polnych dróg, Honda XRV 750 Africa Twin, albo nieco mniej offroadowa a więcej szosowa jej krewniaczka Honda Transalp (pewnie skończy się na silniku 650ccm). Z pewnym naciskiem na opcję nr 2, to znaczy Transalpa, bo jednak więcej będzie jeżdżenia po twardych drogach, chociaż jeszcze chyba przez długi czas dziurawych. Albo coś innego, podobnego, bo jeszcze trochę czasu zostało. W każdym razie, kierunek to duże turystyczne enduro i tego się będę trzymał.
W każdym razie — najpierw trzeba się zapisać na kurs, odbyć (baczność!) szkolenie zasadnicze (spocznij!), a wreszcie zdać egzamin. Uda się? Pewnie, że się uda!
Etykiety: jednorożec wozik
Komentarze (2)
#2 GS skomentował(-a) 13 maja 2010 o 12:46
ja takze wszystkiego najlepszego!



#1 Piotr Hosowicz skomentował(-a) 12 maja 2010 o 20:00
Wszystkiego najlepszegoi!