Pszeniczne w butelkach
40 butelek słoneczka. Po zlaniu do butelek już po 15 minutach pojawiła się obrączka z pianki, znaczy że drożdżaki zaczęły szamać i piwo się nagazuje. Oby się tylko nie przegazowało, bo będę miał 40 bomb... ;)
40 butelek słoneczka. Po zlaniu do butelek już po 15 minutach pojawiła się obrączka z pianki, znaczy że drożdżaki zaczęły szamać i piwo się nagazuje. Oby się tylko nie przegazowało, bo będę miał 40 bomb... ;)
Moja wiejska posiadłość na okres letni miała stać się ośrodkiem browarniczym pełną gębą, ale coś mi się zdaje, że nic z tego nie będzie i cały szpej grzecznie wróci do domu. Niestety, jak się okazuje, warzenie w warunkach zbliżonych do naturalnych jest mocno kłopotliwe, jeżeli chce się to robić porządnie.
Przede wszystkim, warzenie piwa (obojętne z zacieraniem czy z ekstraktów) wymaga dużej ilości wody, zarówno spożywczej jak i technicznej (do chłodzenia, mycia i płukania). Wydawało mi się, że z warką ok. 22l zmieszczę się w 30l wody spożywczej i 40l wody technicznej. Okazało się, że proces wymaga minimum 40l wody spożywczej i 80l wody technicznej — w skrajnym przypadku jest to 12 wiader wody, którą trzeba przytargać do browaru.
Dodatkowym problemem jest konieczność ciągłego gotowania i chłodzenia, co wymaga dostępności od ręki odpowiedniej ilości zimnej wody i lodu. Jest to na tyle męczące, że ciężko jest skupić się na przyjemności warzenia — przez cały czas trzeba myśleć i ściśle pilnować się rozkładu, żeby nagle nie okazało się, że przed chwilą pomyliłem garnki i teraz nie mam w czym zagotować wody do dezynfekcji fermentora...
A teraz czas na trochę optymizmu — przeniesienie ośrodka produkcyjnego bliżej domu oznacza dokładnie to, że będę mógł więcej uwarzyć. Plan na miesiące czerwiec - wrzesień obejmuje:
Jak widać, będę miał pełne ręce roboty — a potem będzie co pić. W większości w niemieckim stylu, ale nie szkodzi, na belgijskie klimaty górnej fermentacji przyjdzie jeszcze czas. ;)
Właśnie przestawiłem ten serwis na Django 1.2.1. Migracja i dostosowanie kodu zajęły nie więcej niż pół godziny, pomimo sporych zmian jakie były wprowadzone w wersji 1.2. Jak zwykle jestem pod wrażeniem dbałości o zgodność wsteczną i wzorowej dokumentacji projektu.
I niestety tradycyjnie już memory footprint aplikacji wzrósł — nieznacznie, ale od 1.0.x w sumie jest to już ok. 50% większe zapotrzebowanie na pamięć. Z wersji na wersję Django pożera wciąż więcej i więcej.
Votre âme est un paysage choisi Que vont charmant masques et bergamasques Jouant du luth et dansant et quasi Tristes sous leurs déguisements fantasques. Tout en chantant sur le mode mineur L'amour vainqueur et la vie opportune, Ils n'ont pas l'air de croire à leur bonheur Et leur chanson se mêle au clair de lune, Au calme clair de lune triste et beau, Qui fait rêver les oiseaux dans les arbres Et sangloter d'extase les jets d'eau, Les grands jets d'eau sveltes parmi les marbres.
Tak, Clair de Lune to doskonała nazwa dla browaru. I jakie pole do popisu dla grafika robiącego logo i etykiety. ;)
Ku własnej wygodzie i pożytkowi potomności zamieszczam parę linków do serwisów poświęconych piwowarstwu amatorskiemu i sklepów, gdzie można kupić artykuły do warzenia piwa.
Ze sklepów spokojnie mogę polecić BA, CP i HB, ceny są zbliżone, ale asortyment różni się w szczegółach, czas oczekiwania na realizację dostawy jest zbliżony. TB ma trochę nieładu w katalogu i nie zawsze łatwo jest znaleźć to, czego się szuka, ale zamówienia realizują równie szybko, jak pozostali. Piwodziejom z kolei dużo czasu zajmuje dowóz towaru na terenie Warszawy, ale podejrzewam że realizacja innych zamówień też nie jest ekspresowa.