Django 1.2

Właśnie przestawiłem ten serwis na Django 1.2.1. Migracja i dostosowanie kodu zajęły nie więcej niż pół godziny, pomimo sporych zmian jakie były wprowadzone w wersji 1.2. Jak zwykle jestem pod wrażeniem dbałości o zgodność wsteczną i wzorowej dokumentacji projektu.

I niestety tradycyjnie już memory footprint aplikacji wzrósł — nieznacznie, ale od 1.0.x w sumie jest to już ok. 50% większe zapotrzebowanie na pamięć. Z wersji na wersję Django pożera wciąż więcej i więcej.

Piwko, piweczko, piwesio...

Ku własnej wygodzie i pożytkowi potomności zamieszczam parę linków do serwisów poświęconych piwowarstwu amatorskiemu i sklepów, gdzie można kupić artykuły do warzenia piwa.

  • Browar.biz, największy serwis poświęcony piwu, m.in. także piwowarstwu amatorskiemu, sklep Centrum Piwowarstwa
  • Piwo.org, serwis bardziej społecznościowy, m.in. wiki i forum, ale także sklep HomeBrewing
  • Browamator, najstarszy w Polsce sklep z artykułami dla piwowarów
  • Piwodziej.pl, sklep z tanią dostawą w Warszawie, niestety "tanio" zwykle znaczy również "długo"
  • Piwowar, normalny sklep w Warszawie, z tanią lokalną dostawą (i jego drugie wcielenie)
  • WES, sklep wolsztyńskiej Wytwórni Ekstraktów i Słodów
  • TwojBrowar.pl, sklep jakich wiele

Ze sklepów spokojnie mogę polecić BA, CP i HB, ceny są zbliżone, ale asortyment różni się w szczegółach, czas oczekiwania na realizację dostawy jest zbliżony. TB ma trochę nieładu w katalogu i nie zawsze łatwo jest znaleźć to, czego się szuka, ale zamówienia realizują równie szybko, jak pozostali. Piwodziejom z kolei dużo czasu zajmuje dowóz towaru na terenie Warszawy, ale podejrzewam że realizacja innych zamówień też nie jest ekspresowa.

Mądrości Google

Nie wiesz? Zapytaj Google! Może nie otrzymasz odpowiedzi na swoje pytanie, ale na pewno otrzymasz jakieś odpowiedzi na inne pytania, pewnie nawet ciekawsze...

Pewna reorganizacja

Zamierzam trochę pozmieniać konfigurację uruchamiania tego serwisu (a przy okazji może dorobię się ciut wygodniejszego deploymentu, do ponownego wykorzystania), więc w ciągu kilku najbliższych dni można się spodziewać niespodziewanych przerw w działaniu.

Expect unexpected, but prepare for better.

O nauce na własnych błędach

Po raz kolejny BitBucket poszedł w pioch. I kolejne tłumaczenia, że to nie ich wina, że to Amazon skrewił. Symptomatyczne i typowe dla Web2.0 — na codzień będziemy się puszyć, jacy to my fajni jesteśmy i nowocześni, ale jak coś się sypie, to słychać tylko skamlenie.

Again, this is not our fault, and we have to wait for Amazon to fix this. They've been alarmed, and we've forked out for a "Gold plan" support subscription, so they can act as quickly as possible.

Skoro już wiadomo, że to Amazon skrewił (a nie jest to pierwszy raz), to jaki jest plan B? Jak się okazuje, planu B nie ma, oprócz pomiaukiwania na Twitterze i mglistych obietnic, że przeniosą się do innej chmury (co samo w sobie nie jest rozwiązaniem, bo problem leży gdzie indziej). Gdy kilka miesięcy temu BitBucket zniknął z sieci na kilkanaście godzin także za sprawą jakiegoś padu usług AWS, można się było spodziewać, że właściciele BB podejmą jakieś kroki, żeby mieć wyjście awaryjne na wypadek powtórzenia się scenariusza. Z częstotliwości komunikatów o różnych awariach chmur można wywnioskować, że jest to zjawisko immanentne, więc wypadałoby na wypadek awarii mieć jakieś rozwiązanie zastępcze. Tak zrobiłby każdy, kto poważnie traktuje swoje źródło dochodów, ale jak widać panowie od BitBucket nie traktują poważnie swoich klientów, którzy płacą na ich rachunki za prąd, wodę i mieszkanie. Cieszę się, że nie jestem jednym z tych pechowców. Czy też może, mając na względzie historię awarii BB, frajerów.

Już nawet nie chodzi o to, że ktoś nie może się dobrać do swojego kodu na BB. Nie chodzi też o to, że spora część kodu F/OSS nie jest dostępna, to w końcu nie koniec świata. Chodzi o to, że ludzie nie biorą odpowiedzialności za to, co oferują innym za pieniądze. W razie problemów kryją się za gówniarskim "to nie my, to oni!" i nie są w stanie powiedzieć otwarcie, że nie umieją się uczyć nawet na swoich własnych błędach (o cudzych nie wspominając).

Każda awaria jest kosztowna. Mam nadzieję, że właściciele BB poczują to wreszcie na własnej skórze.

Nowe w Megiteam

Poładniało (choć to pewnie kwestia gustu) — to pierwsze, co się rzuca w oczy. Oprócz tego:

  • stałe plany zamiast luźnej konfiguracji, nadal z możliwością dokupienia dodatkowych zasobów
  • VPS-y i dedyki
  • faktury i wreszcie możliwość odliczenia VAT
  • wyższe ceny, niewiele, ale zawsze

Jestem więcej niż zadowolony z usług Megiteam.pl, więc przedłużę u nich abonament na kolejny rok, może w wersji wyższej niż obecna — djangohosting.ch ma fantastyczny support, ale ich serwery sprawiają wrażenie przeciążonych. Chyba skończy się na tym, że przeniosę serwisy do Megiteam, a tam zostawię jedynie jakieś playgroundy i sandboxy, bez publicznego ruchu.

Jeżeli ktoś z moich szanownych czytelników zechce wykupić sobie w Megiteam abonament na usługę hostingową, to uprzejmie proszę wpisać zgoda jako nazwę polecającego. Wpadnie mi parę punktów w programie partnerskim... ;)

Bo polecam z czystym sumieniem.

Wynoszę się z astera

Moi drodzy znajomi, zamieszanie, które wprowadził Aster ze swoim serwerem Jabbera skłoniło mnie do wyrejestrowania tam konta (rozleniwiłem się na starość). Kto chce nadal utrzymywać ze mną kontakt przez Jabbera, proszę używać mojego konta na gmailu — jarek kropka zgoda.

Apel o opamietanie

W związku z rozglądaniem się za drugim autem (żona też człowiek i ma prawo jeździć gdzie chce i ile chce), staram się zdobyć jak najwięcej informacji o potencjalnych kandydatach. Najlepszym miejscem do poszukiwań są prawdopodobnie internetowe fora klubów użytkowników interesujących nas marek i modeli, jest jednak pewne ale... Przytłaczająca większość tych forów nie pozwala na czytanie ich zawartości bez uprzedniej rejestracji! Tak, żeby poczytać o czymś trzeba się zarejestrować i to mnie powoli zaczyna doprowadzać do szału — rozważaliśmy zakup Hondy Civic VI generacji, ale żeby coś o tym aucie poczytać musiałem założyć sobie konto na forum Honda Civic FanKlub (nie linkuję, żeby im nie przysparzać sławy), potem był Opel Corsa i to samo, z Peugeotem 206 tak samo. Mam już konto na forum Ford Club Polska i na forum Peugeota 406 (ech, jednorożec...), ale przecież nie będę sobie zakładał kont na forach wszystkich marek i modeli, które biorę pod uwagę przed zakupem...

Wątpię, żeby ktokolwiek z administratorów to przeczytał, ale napiszę wyraźnie: ludzie, opamiętajcie się, to nie ma sensu!. Jeżeli komuś zależy na popularyzowaniu czegoś, to nie zamyka osobom postronnym dostępu do informacji o popularyzowanym przedmiocie! Oczywiście, jest jeszcze możliwość syndromu psa ogrodnika, ale nie wierzę, że chodzi o to, by specjalnie zamknąć ludziom dostęp do informacji...

Nie ma już Uncov.com

Serwis Uncov.com, do którego link swego czasu świecił w bocznym pasku tej strony, zakończył działalność. I to z hukiem — domena kieruje teraz do strony wyszukiwania pewnej osoby na Twitterze. Jak wyjaśniła mi osoba, którą powszechnie kojarzy się z Uncov.com, czyli Ted Dziuba, domena ta należała do jego wspólnika, z którym rozstał się w nieprzyjaznej atmosferze. Okres rejestracji domeny wygasł i ktoś ją kupił, ot, i cała historia...

Na szczęście, to nie jedyne miejsce, gdzie można doświadczyć ostrego języka Teda Dziuby: miłośnikom jego felietonów pozostaje jego blog i co 2 tygodnie artykuły w The Register, cokolwiek ugrzecznione, ale wciąż bezlitosne.

Koniec Last.fm?

Last.fm zapowiedziało wprowadzenie opłat za streaming audio we wszystkich krajach poza Niemcami, Wielką Brytanią i USA. Podobny ruch Pandory (a następnie zamknięcie jej dla użytkowników spoza USA) doprowadził do niemal całkowitego jej zniknięcia ze sceny.

Jak każdy odmawiam płacenia za coś, co do tej pory było free. Trudno, najwyżej nie będę słuchał ich radia — ściągnę sobie co trzeba skąd się da...

Ładowanie...